Istnieje pewna rozmowa, która odbywa się w każdym dziale HR przed planowaniem wyjazdu narciarskiego: „Ale u nas połowa osób nie jeździ na nartach”. I to jest jednocześnie prawdziwy problem i pozorny problem. Prawdziwy, bo nikt nie chce wyjazdu, gdzie część grupy siedzi w hotelu podczas gdy reszta jest na stoku. Pozorny, bo przy dobrym zaplanowaniu programu nienarciarz może mieć równie intensywny, wspomnieniowy i wyczerpująco piękny dzień jak osoba, która jeździ od dziecka. Wiemy to z doświadczenia – organizujemy wyjazdy narciarskie dla firm od lat i niejeżdżący na naszym wyjeździe to nie problem, to punkt startowy do ciekawego programu.
Ten artykuł opisuje konkretnie, co robimy z osobami, które nie jeżdżą lub nie chcą jeździć na nartach – i jak strukturyzujemy cały wyjazd, żeby każdy uczestnik był zaangażowany przez cały czas pobytu.
Opcja 1 – nauka narciarstwa dla absolutnych debiutantów
Pierwsza rzecz, którą warto powiedzieć: jazda na nartach uczy się szybko. Przeciętna osoba w dobrej kondycji po jednym dniu z instruktorem jest w stanie zjechać łagodną trasą samodzielnie i z radością. Dwa dni – i jest na czerwonej. Nie jest to magia – to po prostu fakt, który instruktorzy narciarscy wiedzą od lat, a HR-y odkrywają z zaskoczeniem na każdym wyjeździe.
Organizujemy naukę narciarstwa dla grup debiutanckich ze sprawdzonymi instruktorami – po 4–6 osób na jednego instruktora, zaczynamy od ośrodka na płaskim, przesuwamy do pierwszego stoku w ciągu 2–3 godzin, a wieczorem debiutant siedzi przy kolacji z historią o tym, jak zjechał z trasy zielonej. To jest zmiana narracyjna, która trwa przez cały wieczór. Dla wyjazdów 4–5-dniowych: do końca tygodnia debiutant jest na czerwonej i nie chce wracać.
Opcja 2 – program wellbeing i SPA jako pełnoprawna część dnia
Nie każdy chce zostać narciarzem – i to jest absolutnie w porządku. Dla tych osób projektujemy program wellbeing, który jest równie intensywny i równie wspomnieniowy jak dzień na stoku, tylko w innym sensie.
Co zawiera program wellbeing na narciarskim wyjeździe firmowym: poranna sesja jogi lub medytacji na tarasie z panoramą gór (przy dobrej pogodzie – a o tej pogodzie nie zapominamy i mamy plan B), wizyta w kompleksie termalnym (Chochołowskie Termy w Polsce, Aqua Dome Ötztal w Austrii, Aquagranda w Livigno, Bešeňová na Słowacji), pełny program SPA w hotelu (masaże, sauny, jacuzzi z widokiem na ośnieżone szczyty), popołudniowe spacery z opiekunem po zaśnieżonym terenie z punktami widokowymi dostępnymi pieszo.
Spacer w chmurach – tak dosłownie: wyjście na platform widokową lub szlak na wysokości 1 800–2 500 m n.p.m. w warunkach lekkiej mgły lub między chmurami, które przepływają przez zbocze, jest jednym z tych doświadczeń, które ciężko wytłumaczyć przed wyjazdem i które jest potem głównym tematem rozmów. Robimy to regularnie – w Dolomitach, w Tatrach, w Gudauri – i każda osoba, która w to idzie zamiast na stok, wraca z poczuciem, że wygrała.
Opcja 3 – gry integracyjne w śniegu dla wszystkich naraz
Gry integracyjne na śniegu są jednym z tych formatów, które łączą narciarzy i nienarciarzyk w jednej przestrzeni. Nikt nie musi umieć jeździć. Przykłady tego, co organizujemy:
Śnieżna olimpiada – drużynowe zawody z dyscyplinami, w których liczy się strategia i humor, nie technika narciarska: curling śnieżny (kamień ślizgowy na lodzie), biathlon z łukiem sportowym (zamiast karabinu), wyścig na saneczkach, budowanie igloo na czas, slalom na nartach biegowych przez bramki.
Quest terenowy – grupy mieszane ze wskazówkami, mapą i zadaniami w terenie górskim – część zadań wymaga dojścia do punktu widokowego, część – odpowiedzi na pytania o historię miejsca, część – wykonania wyzwania integracyjnego na miejscu (np. zdjęcia grupowego z konkretnym elementem krajobrazu).
Snowmobile safari – jazda skuterami śnieżnymi przez trasę w lesie lub górach z instruktorem prowadzącym – nie wymaga żadnych umiejętności narciarskich, wymaga tylko chęci i odzieży przeciwwilgociowej.
Warsztaty kulinarne przy stoku – kucharz lokalny, gruzińskie chinkali lub sabaudzkie fondue, wspólne gotowanie przez 2 godziny i kolacja z własnoręcznie przygotowanych dań – jeden z tych programów, przy którym wybucha śmiech i powstają zdjęcia warte 10 postów.
Opcja 4 – wycieczki w teren górski bez nart
Każdy ośrodek narciarski jest otoczony terenem, który jest fascynujący również bez nart. Organizujemy wycieczki krajoznawcze z opiekunem jako alternatywny program dla osób, które wybrały dzień bez stoku:
Polska – Krupówki, Morskie Oko saniami, Jaskinia Mroźna w Tatrach, wycieczka do Zakopanego z lokalnym przewodnikiem, warsztaty oscypka u górala.
Czechy – wypad do Pragi, wizyta w browarze Krkonošský med, zamek Hrubá Skála, Muzeum Szkła w Harrachowie.
Austria – centrum Innsbrucku (Złoty Daszek, Hofburg, katedra), zamek Ambras, termy Aqua Dome w dolinie Ötztal, wycieczka do Halli Tyrolskiej z kopalnią soli.
Francja – Chamonix i platforma Aiguille du Midi z widokiem na Mont Blanc, centrum Megève z targiem, wizyta w fromagerie z degustacją sera Beaufort i wina Roussanne.
Gruzja – łaźnie siarkowe w Tbilisi, kościół Gergeti Trinity pod Kazbekiem, wąwóz Truso z lodowymi formacjami, lokalna kolacja degustacyjna.
Jak strukturyzujemy wyjazd firmowy z grupą mieszaną
Nasz model dla wyjazdu z mieszaną grupą (narciarze + niejeżdżący) wygląda tak:
Poranek: każdy robi to, co chce. Narciarze wychodzą na stok o 8:30 z karnetem i instruktorem. Niejeżdżący mają wolne śniadanie, sesję SPA lub jogę. Opcjonalnie: debiutanci mogą dołączyć do lekcji narciarskiej o 9:00.
Południe: obiad razem. W schronisku na stoku lub w hotelu – połowa grupy przyjeżdża z górki, połowa ze SPA, i przez godzinę wszyscy są przy jednym stole z innymi historiami.
Popołudnie: program wspólny lub znowu podzielony. Jeśli program wspólny: śnieżna olimpiada lub quest terenowy. Jeśli podzielony: narciarze wracają na stok na 2–3 godziny, niejeżdżący idą na spacer w chmurach, skutery śnieżne lub warsztaty kulinarne.
Wieczór: razem. Kolacja, impreza lub spokojny wieczór przy kominku – zależy od profilu grupy i dnia wyjazdu.
Opiekun grupy Eventour – klucz do wyjazdów mieszanych
Wyjazd z grupą mieszaną (narciarze + niejeżdżący) wymaga kogoś, kto ogarnia program jednocześnie w trzech miejscach: na stoku, w SPA i na spacerze. Nasz opiekun grupy jest właśnie tym – koordynuje wszystkie strumienie programu, komunikuje się ze wszystkimi podgrupami, reaguje gdy ktoś skręci kostkę lub gdy debiutant nagle chce pojechać na czarną (co się zdarza, nie jest to wyłącznie metafora). Opiekun zna ośrodek, zna hotel, zna lokalnych instruktorów i wie, gdzie jest najbliższy sklep z plastrem, a gdzie najlepsza kolacja w promieniu 10 km.
Turystyka biznesowa z Eventour jest skuteczna właśnie dlatego, że ktoś myśli za całą grupę przez cały czas pobytu. Ty skupiasz się na tym, po co jedziesz – na ludziach. Resztą zajmujemy się my.
Ile trwa narciarski wyjazd firmowy?
Najczęściej wybierane formaty to 2–5 nocy. 2 noce: format weekendowy dla ośrodków bliskich (Polska, Czechy, Słowacja) – dwa pełne dni aktywności + dwie kolacje = kompletny program. 3–4 noce: optimum dla destynacji alpejskich – Austria, Włochy, Francja – wystarczająco długo, żeby się rozjechać, za krótko, żeby się zmęczyć. 5 nocy: dla grup narciarskich zaawansowanych, dla wyjazdów premium do Gruzji lub dla formatu konferencja+narty, gdzie pierwszy dzień jest merytoryczny, a kolejne cztery na stoku.
Skontaktuj się z nami – powiemy Ci, co jest możliwe dla Twojej grupy i Twojego terminu. Wyjazdów narciarskich dla firm nie planuje się tydzień wcześniej, ale zawsze coś można znaleźć – bo znajomość rynku i baza hotelowa to nasz konik, nie dodatek.