Gruzja jest tym, o czym mówiłeś z kolegami po pracy: „słyszałem, że tam są świetne narty, niskie ceny i niesamowite jedzenie – ale kto tam jedzie?”. Odpowiedź brzmi: coraz więcej firm, które szukają czegoś, czego Alpy nie dają – i to nie jest tylko kwestia budżetu. Śnieg w Gudauri ma inną jakość niż w Europie. Puder na Kaukazie to kategoria sama w sobie: lekki, suchy, zalegający przez całe tygodnie na 3 000 m n.p.m. w sposób, który przy dobrym instruktorze zamienia środkowy narciarz w osobę, która rozumie, co znaczy „płynąć”. Gruzja jako destynacja narciarska dla firm to turystyka biznesowa, która jest też odkryciem kulturowym – i to połączenie jest nie do zastąpienia.
Organizujemy narciarskie wyjazdy firmowe do Gruzji – Gudauri i Bakuriani – w formatach 4–5 nocy. Latamy z Warszawy lub Krakowa do Tbilisi (bezpośrednio lub przez przesiadkę), następnie transfer autokarem do ośrodka. Mamy sprawdzonych partnerów lokalnych, polskojęzycznych pilotów i dogłębną znajomość gruzińskiej bazy hotelowej.
Gudauri – narciarska stolica Kaukazu
Gudauri leży na Kaukazie Głównym, 120 km od Tbilisi, na wysokości 2 196 m n.p.m. (dolna stacja) do 3 276 m n.p.m. (szczyt). Różnica poziomów: ponad 1 000 metrów. Sezonu narciarskie od listopada do maja, w środku zimy często kilkadziesiąt centymetrów puchu. 70 km oznakowanych tras plus ogromne terreny off-piste zarządzane przez lokalnych przewodników. Nowy system wyciągów (gondola i 8-osobowe kanapy od strony Kobi) jest relatywnie świeży – Gudauri modernizuje się w przyspieszonym tempie.
Dla firm narciarskich, które chcą czegoś niestandardowego, Gudauri ma jeden argument nie do pokonania: heliskiing. Prywatny śmigłowiec, wylot na szczyt poza oznakowanymi trasami, zjazd przez dziewiczy śnieg na długości kilku kilometrów – i powrót do bazy śmigłowcem. Organizujemy dni heliski w Gudauri dla grup 4–8 osób (pojemność śmigłowca), z briefingiem bezpieczeństwa, przewodnikiem lawinowym i certyfikowanym pilotem kaukaskim. Doświadczenie, które w Alpach kosztuje trzy razy tyle.
Program kulturowy w okolicach Gudauri
Gruzja jest krajem z historią, która jest starsza niż cywilizacja zachodnia w formie, jaką znamy. Kościół Gergeti Trinity (Cminda Sameba) na 2 170 m n.p.m. powyżej miasteczka Stepantsminda (Kazbegi), z góra Kazbek (5 047 m) w tle – jest jednym z tych widoków, przy których aparat robi 50 zdjęć z rzędu i żadne nie oddaje rzeczywistości. Organizujemy wycieczki do Kazbegi jako program dodatkowy (2 godziny od Gudauri), z lunchem w tradycyjnej gruzińskiej chacie.
Wąwóz Truso z lodowymi źródłami i skałami ociągniętymi mineralnym lodem – rzadkość geologiczna dostępna zimą poza szlakami narciarskimi. Twierdza Ananuri nad Zalewem Żynnwalskim (droga z Tbilisi do Gudauri) – gruzińska twierdza z XVII w. z dwoma kościołami i wieżami zegarowymi, przy jeziorze, które zimą jest granatowe jak kreda.
Bakuriani – familijny kurort z charakterem
Bakuriani jest mniej popularnym wśród zagranicznych turystów niż Gudauri – i to jest jego atut dla firm szukających spokojniejszego formatu. Leży w regionie Borjomi, 150 km od Tbilisi, na 1 700 m n.p.m. Stoki łagodniejsze niż w Gudauri, wyciągi z historią (niektóre pamiętają radzieckie sanatorium), ale infrastruktura się modernizuje. Bakuriani jest doskonały dla grup mieszanych (nienarciarzyk + narciarz) i dla firm, które chcą połączyć narty z programem wellness w stylu Borjomi.
Borjomi i jego Park Narodowy są 40 minut od Bakuriani – naturalny basen termalny otoczony lasem sosnowym (jeden z tych gruzińskich pijalni na zewnątrz, gdzie temperatura wody jest stała cały rok), wiszący most nad wąwozem, spacery między skałami z parującą wodą. Wellbeing w Borjomi to nie SPA hotelowe – to kontakt z naturą, która jest poważna i nie prosi o selfie.
Tbilisi jako element programu – bo to błędem byłoby nie zatrzymać się
Tbilisi jest miastem, które trudno opisać bez wpadania w przesadę – ale spróbujemy: Stary Tbilisi z balkonami nad wodą, Łaźnie Siarkowe w dzielnicy Abanotubani (siarkowe termy w starych kopułach, prywatne kabiny z basenikami – jedno z tych wellbeing doświadczeń, które kosztuje 15 lari i działa lepiej niż godzina w najdroższym SPA), Most Pokoju z podświetlonym dachem, targ Dry Bridge z antykami, które są realne a nie turystyczne, i kolacja w restauracji z khinkali i kachetyjskim winem naturalnym – dzień w Tbilisi jest wystarczający, żeby zrozumieć, dlaczego Gruzja jest w tym roku miastem roku w Lonely Planet.
Organizujemy program w Tbilisi jako pierwszy lub ostatni dzień wyjazdu: łaźnie siarkowe dla grupy (prywatna kabina, godzina), spacer po Starym Tbilisi z lokalnym przewodnikiem, kolacja degustacyjna z sommelierem gruzińskiego wina i choreograficznym tańcem gruzińskim na żywo – format kolacji, który jest doświadczeniem samym w sobie.
Transport z Polski do Gruzji
Lot bezpośredni z Warszawy do Tbilisi (Georgian Airways, LOT sezonowo) ok. 3,5–4 godziny. Z Krakowa lub Katowic z przesiadką przez Wiedeń, Stambuł lub Ryge – ok. 5–7 godzin łącznie. Transfer z Tbilisi do Gudauri autokarem – 2–2,5 godziny (droga przez Krzyż Kaukaski, widoki epickie nawet w nocy). Autokar zostaje z grupą przez cały pobyt.
Gruzja nie wymaga wizy dla obywateli UE – wjazd na paszport, pobyt do 365 dni. Dla grup firmowych oznacza to zero stresu logistycznego ze strony dokumentów.
Sprzęt narciarski i instruktorzy w Gudauri
Wypożyczalnie sprzętu w Gudauri rozbudowały się znacząco – dobry sprzęt narciarki klasy Sport i Performance jest dostępny przy każdym wyciągu. Ceny niższe niż w Alpach o 30–40%. Instruktorzy: polskojęzycznych instruktorów w Gudauri jest kilku, angielskojęzycznych kilkunastu – przy grupach korporacyjnych zawsze organizujemy dedykowanego instruktora dla podgrup poziomowych. Karnety: pojedynczy dzień lub multipas na cały pobyt – ceny ok. 40–50 EUR dziennie (vs 60–70 EUR w Alpach).
Après-ski, gry integracyjne i wellbeing w Gruzji
Après-ski w Gudauri: Club Gudauri i Gino’s Bar przy głównej stacji – gruzińska muzyka na żywo, czaczka (miejscowa grappa), wino kachetyjskie, chatouri i chinkali na ciepło. Wieczorna impreza z gruzińskim DJ-em to coś między zabawą alpejską a kaukaskim weselem – i ta nieprzewidywalność jest właśnie atrakycją.
Gry integracyjne: śnieżna olimpiada na boisku przy dolnej stacji (curling śnieżny, slalom teamowy, biatlon), spacer w chmurach na platformie widokowej nad doliną (Gudauri ma kilka punktów widokowych na 3 000 m n.p.m.), nocna jazda na skuterach śnieżnych po górskich trasach. Wellbeing: łaźnie Borjomi dla grup z Bakuriani, masaże w hotelach 4* w Gudauri, joga o świcie na tarasie z widokiem na ośnieżony Kaukaz.
Zakwaterowanie w Gudauri
Oferta hotelowa Gudauri rozrosła się szybko: Rooms Hotel Gudauri (4*, styl nowoczesny, basen), Gudauri Hut (bardziej kameralny, blisko wyciągu), Gudauri Inn i kilka butikowych apartamentów przy gondoli. Standard: pełne SPA z basenem i sauną w najlepszych obiektach. Rezerwacja: 3–4 miesiące przed wyjazdem – Gudauri nie ma jeszcze problemu z 12-miesięcznym horyzontem Alp, ale ferie polskie (luty) zapełniają się szybko.
Gruzja jest destynacją, która rośnie – i klienci, którzy odkryli ją dwa lata temu, wracają. Nie dlatego, że nie było innych opcji, ale dlatego, że innych opcji nie ma. Kaukaz w grudniu, śnieg do kolan i gruzińska uczta przy ogniu – tego nie replikuje żaden katalog.